czwartek, 19 czerwca 2014

1. Początek

Może kilka słów wstępu. Wiem, że wiele osób zdziwi się, czemu założyłam po raz kolejny bloga. Sama uznałam, że jest to najlepsze rozwiązanie, jeśli miałabym rozpocząć w poważny sposób działalność blogerską. Wcześniejszą moją pracę uznaję za średnio udaną, ponieważ nie każdy potrafiłby zrozumieć przekaz treści napisanych przeze mnie. Wcześniejszy blog był zbyt ogólny i nie skupiał się na konkretnych problemach. Obecnie wytyczyłam sobie pewne granice, a posty mają mieć zupełnie inny charakter. Chcę opierać się na konkretnych faktach i dodawać swoje komentarze, które oczywiście nie zawsze muszą być dla wszystkich tak oczywiste. Jestem tylko człowiekiem. Młodym człowiekiem. Popełniam masę błędów, lecz mimo to staram się poszerzać swoje horyzonty. Nie jestem pewna, czy tym razem uda mi się wszystkich zadowolić, jednak zdaję sobie sprawę, że mój nowy blog przyniesie masę krytyki. Zawsze da się kogoś pracę zmieszać z błotem, gdy tylko ma się inne poglądy. Ja swoich nie mam zamiaru zmieniać za sprawą jednostek. Rozumiem, że poprzez jakąkolwiek publiczną działalność jestem narażona na masę nieprzyjemnych wypowiedzi w moim kierunku oraz do treści zawartych na moim blogu.


Wydaje mi się, że gołym okiem można dostrzec na jaki temat będę pisać. Nie zaciekawi to prawdopodobnie rzeszy ludzi, lecz nie zaszkodzi mi spróbować pokazać, że historia może być naprawdę pasjonująca. Mam zamiar skupić się na poszczególnych biografiach osób, które wyjątkowo mnie zainteresowały i z pewnością ich działanie odbiło się na dziejach Polski. Oprócz tego mam zamiar przedstawiać ciekawie, ale również szczegółowo różne, charakterystyczne wydarzenia. Nie tylko będę chciała zwrócić uwagę na te, które miały miejsce w przeszłości bliżej lub dalszej, lecz chcę relacjonować chwile, które obecnie odciskają ślad na polskiej historii. Przede mną trudne wyzwanie, o wiele trudniejsze niż wcześniej. Muszę bazować na dokładniej, podręcznikowej wiedzy, którą powinnam czerpać z różnorodnych źródeł. Ważna będzie moja opinia, którą muszę przedstawić w taki sposób, aby nie urazić nikogo a tym samym być konsekwentną we własnej krytycznej analizie faktów historycznych.


Jeszcze raz chciałabym zaznaczyć, że jestem niedoświadczoną osobą i dopiero się uczę. Chcę przekazać moją dotychczasową wiedzę, myśli i przypuszczenia ludziom, którzy w lekki sposób do nich podejdą. Nie jestem dziennikarką ani historykiem. Jestem zwykłą dwudziestolatką, która w prosty sposób chce się przyczynić do pamięci narodowej wśród czytelników oraz do wywołania w nich patriotycznych odruchów.

Miłego Weekendu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz